2014/03/31

What's up?


Ostatnimi czasy nic nie pisaliśmy na blogu. Powodów takiego stanu rzeczy było kilka. Przede wszystkim marzec był jakimś takim dziwnym miesiącem, podczas którego nigdzie nie byliśmy, nic ciekawego się nie działo, a przede wszystkim chyba też nic nam się nie chciało. Zamiast, więc pisać o przysłowiowej "dupie Marynie" stwierdziliśmy, że lepiej nie pisać nic;) Na szczęście do naszego pięknego miasta (czyt. Warszawy) zawitała już wiosna, a co za tym idzie zaczęło się robić zielono, świeci słońce i w ogóle nastrój jest 100 razy lepszy. Nabraliśmy nowych chęci, poczyniliśmy nowe plany i możecie się spodziewać, że wkrótce blog znowu "ożyje" ;).

Przy okazji trochę zdjęć z cyklu "visit Warsaw" :)

Lately we weren't bloging anything. There were some reason of this state. First of all March was kind of strange month during which nothing cool was going on, but most of all we got a little lazy. Instead, then, bloging about something and nothing we've decided to write nothing :) Luckly spring came to our beautiful city (Warsaw). It started to get green, sun is shining and there's no more cloudy drama. We've got new desires, made some plans and soon mamasaidbecool will be alive again ;)

By the way, some pictures as "visit Warsaw" :)


A gdybyście poczuli się głodni, to ostatnio trafiliśmy do fajnego miejsca (dzięki Tyna i Tom!;)). Mowa o Manekinie. Pyszne naleśniki, duży wybór, solidne porcje, a do tego niedrogo. To też nie dziwi, że już przed wejściem ustawia się kolejka ;)

And if you would suddenly felt hungry - lately we got into extraordinary place (thanks Tyna & Tom!;)). Speaking of Manekin. Delicious pancakes, great selection, solid portions, and cheap. What is not surprising - a queue to get inside ;)


Warto, jednak poczekać:)

Worth waiting:)


A na deser coś o planach na kwiecień.

And for dessert, something about the plans for April.


Dokładnie za 2 tygodnie wylądujemy w Nowym Jorku. Bilety już od dawna czekają, wiza załatwiona, hotele zarezerwowane (prawie;)) + dużo pomysłów i planów, z których wielu pewnie nie zdążymy zrealizować, ale nie to jest przecież najważniejsze:)

Exactly 2 weeks from today we will land in New York. Tickets waiting for a long time, visa in passport, hotels booked (almost;)) + lots of ideas and plans from which not all will be achieved, but this is not that important:)


Oczywiście nie byli byśmy sobą, gdybyśmy pojechali do Nowego Jorku i... już. O wszystkim opowiemy wkrótce!
A tymczasem może ktoś z Was był w NY i ma dla nas jakieś wskazówki/miejsca do polecenia/inne uwagi? Wszystko mile widziane:)

Aaaa i jeszcze jedno... był to nasz 100 post!

Of course, we would not be ourselves, if we went only to New York. About all that we will tell you soon!  
In the meantime, maybe someone of you were in NY and has some tips/ must see places/ other comments for us? All are welcome :)

Ahh and one more thing ... it was our 100 post!

2014/02/27

Sometimes you have to travel on your own...


Poza wspólnymi wyjazdami musimy też zarabiać. Owe zarabianie związane jest również z potrzebami podróży służbowych. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby podczas takich wyjazdów zrobi kilka klatek. Dziś przedstawiamy Wam Budapeszt - stolica Węgier, którą wcześniej odwiedziliśmy wspólnie :)

Wylot miałem bardzo wcześniej, samolot był zmarznięty dlatego potrzebne było odladzanie.

Except trips that we take together we also need to make money. Earning is also connected with the needs of business travel. Nothing stands in the way to make some photos during the stay. Today we present Budapest - capital of Hungary, which we had previously visited together :)

I had a very early departure, plane was frozen so de-icing was necessary.


W samym Budapeszcie temperatura 13 stopni z chmurką. Same miasto jest, jak wielu Polaków już wie (bo wielu było), tanie, smaczne i dobrze skomunikowane. Walutą jest forint - 8000 HUF to około 107 zł więc łatwiej jest być milionerem :)

In Budapest the temperature was 13 degrees with a cloud. The city, known by many Poles, is cheap, tasty and well comunicated. The currency is the hungarian forint - 8000 HUF is about 107 so it is easier to be a millionaire :)


Następna podróż razem:)

For sure the next trip we will take together :)

2014/02/19

Roma after dark


Wieczorne spacery po Rzymie są równie, a może nawet bardziej przyjemne niż w dzień, a na pewno bardzo romantyczne (! ;)). Uwielbiamy Rzym po zmroku i zawsze chętnie na takie spacery się wybieramy. Udało nam się oczywiście zrobić też kilka zdjęć. 
Wolicie Rzym w nocy czy w dzień?:)

Evening walking around Rome is as much enjoyable as they are during the day. For sure they are more romantico (! ;)). We love Rome after dark and are always keen on hanging around in that time. We made some photos.
Do you prefer night or day Rome? :)